Integracja sensoryczna jest procesem organizowania i porządkowania docierających do mózgu informacji pochodzących z układów zmysłów (wzrok, słuch, dotyk, równowaga, propriocepcja), którego rezultatem jest celowe działanie. Proces integracji sensorycznej zawiera nie tylko łączenie i organizowanie bodźców, które oddziałują w danym momencie, lecz także kojarzenie bodźców z wcześniejszych doświadczeń.


Integracja sensoryczna to także metoda terapeutyczna głównie oparta na ruchu. Zajęcia prowadzone są przez certyfikowanego terapeutę, który na podstawie uprzednio wykonanej diagnozy procesów przetwarzania sensorycznego, konstruuje cele pracy z dzieckiem. Terapia powinna przebiegać w różnorodnym otoczeniu i uwzględniać aktualne potrzeby dziecka, jednocześnie pobudzając jego kreatywność. Proponowane zadania powinny być atrakcyjne i mieć charakter zabawowy, a dziecko powinno mieć motywację do ich wykonania. Terapia nie odnosi się wyłącznie do działań na salce SI prowadzonych przez terapeutę. Ogromną rolę pełnią tutaj rodzice oraz placówka przedszkolna czy szkolna – działania nieświadome, jak również stosowanie się do diety sensorycznej zleconej przez terapeutę i modyfikowanej na bieżąco w zależności od aktualnych potrzeb dziecka.

Efektywność terapii integracji sensorycznej w szczególności zależy od odpowiednio dawkowanej stymulacji bazowych systemów sensorycznych, którymi są układ przedsionkowy, proprioceptywny i dotykowy. Zadania stawiane przed dzieckiem mają odpowiednie natężenie, muszą być w zasięgu jego możliwości, ale równocześnie być wyzwaniem opatrzonym konkretnym celem, by pobudzać motywację. Dziecko każdorazowo powinno odczuć sukces i satysfakcję.

W Koniku na Biegunach zajęcia integracji sensorycznej trwają 55 minut. Są to zajęcia indywidualne. Optymalne efekty uzyskuje się uczestnicząc w terapii 2 - 3 razy w tygodniu. W czasie trwania jednej sesji terapeutycznej według określonego schematu i zgodnie z ustaloną diagnozą proponowane są dziecku kolejne zajęcia i zadania, w których uwzględniana jest stymulacja poszczególnych zmysłów. Zadania konstruowane są w taki sposób, aby układ nerwowy dziecka zmuszany był do integracji wrażeń płynących z wielu zmysłów.

Integracja sensoryczna na wesoło

Drogie dzieci! Dzisiejszy temat lekcji to „Integracja sensoryczna”. Czy ktoś może mi powiedzieć, co to jest?
- Ja wiem! Ja wiem! Integracja sensoryczna to złożony proces polegający na odbieraniu przez układ nerwowy informacji ze wszystkich zmysłów, porządkowaniu ich, interpretowaniu i integrowaniu ze sobą oraz z wcześniejszymi doświadczeniami tak, aby uzyskać adekwatną reakcję organizmu.
- Bardzo dobrze, Karolinko. Jak zwykle jesteś świetnie przygotowana. Może w takim razie Krzyś powie nam, jak wygląda TERAPIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ?
- Dlaczego ja, psze Pani? Zawsze ja! A dziś nie wchodziłem pod ławkę przecież… No dobrze… Terapia integracji sensorycznej odbywa się na specjalnej sali. Znajdują się tam różne sprzęty, dzięki którym możliwa jest STYMULACJA SENSORYCZNA. Najfajniejsza jest PLATFORMA DO HUŚTANIA. Bujanie się i obracanie na niej dostarcza BODŹCE PRZEDSIONKOWE. Lubię też bardzo trudny TOR PRZESZKÓD. Muszę się czołgać , przeciskać, turlikać, dzięki czemu jest STYMULACJA PROPRIOCEPTYWNA. Znaczy się jakby lepiej czuję swoje ciało w środku. Bo na zewnątrz to odbiera bodźce UKŁAD DOTYKOWY. Terapeuta integracji sensorycznej masuje mnie różnymi szczotkami i materiałami. Albo chodzę po strasznie kłujących chodnikach, a z nich przeskakuję na WYSPY SENSORYCZNE. Naprawdę jest świetna ZABAWA. I w ogóle robimy same ciekawe rzeczy.
- Bardzo ładnie, Krzysiu. A powiesz nam, po co to wszystko?
- Bo ja miałem straszne problemy w uczeniu się . Nie mogłem w ławce wysiedzieć. Sama Pani wie. I nie potrafiłem takich ślicznych literek rysować jak Karolinka. Groziła mi DYSGRAFIA, DYSLEKSJA i DYSORTOGRAFIA. A z matematyką to wcale mi dobrze nie szło, więc pewnie też DYSKALKULIA. A jak się dołoży do tego jeszcze DYSPRAKSJA, przez którą na wuefie nie mogłem złapać piłki, a później wrzucić jej celnie do kosza, to już jest całkiem kiepsko. Terapia integracji sensorycznej sprawiła, że mam już dużo mniej problemów w szkole i nawet lubię wuef, bo pokazuję chłopakom super sztuczki z terapii.
- Świetnie Krzysiu! Zapiszmy zatem w zeszytach…