Obrazek zastępujący zdjęcie

Sawa

Klacz huculska z doświadczeniem w pracy z dziećmi przedszkolnymi oraz nastolatkami. Spokojna, zrównoważona. Na swój grzbiet zaprasza szczególnie maluszki rozpoczynające zajęcia. Chętnie zabiera na przejażdżki misiaki, słonie, króliczki, które dodają dzieciom otuchy. Bardzo dobrze znosi płacz dzieci, gdyż wie, że jej urok osobisty sprawia, że na drugie zajęcia przybiegają już z uśmiechem i wielką marchewą.

Nieśmiało wytwarzane dźwięki na jej grzbiecie, przeradzają się w hity: „Jedzie Sawa po łące, uciekają zające” zapewne rozbrzmiewa w wielu domach i samochodach. Sawa rozmawia z dziećmi, odpowiada na nurtujące je pytania potakując lub zaprzeczając swoją głową. Cierpliwie czeka na podjęcie decyzji przez dziecko, któremu jeszcze mylą się kierunki. Konsekwentnie wymaga powtórzenia wszystkich „trudnych zadań”. W razie draki z jeźdźcem, pozwala mu iść przy swoim boku ale na grzbiet zaprasza po przeprosinach i mocnym postanowieniu poprawy.

To na Sawie większość naszych dzieci uczyła się jazdy konnej. Pierwszy samodzielny stęp i kłus, były dla wielu ważnym przeżyciem. Niektórym zaoferowała ponadprogramowy galop, żeby sprawdzić na jakim są etapie. Wszystko z zachowaniem taktu i ostrożności. Na emeryturze została koniem stępowym choć pewnie zasługuje już na stepowy tryb życia.

Powrót