Jim
Jim dwa spojrzenia ma - brązowym realnie patrzy na świat, błękitne pełne marzeń. Na ten moment nie ma z tym koniem niespodziewanych zdarzeń. Piękny w stój, piękny w ruchu, niczego też do jego słuchu. Szeptane polecenia wykonuje, na te głośniejsze płoszeniem reaguje. Bardzo pozytywnie nastawiony do koni. Jednak ten który z nim bez ostrzeżenia zacznie siniaków doglądać musi bacznie.
Uległością, urodą serca instruktorek skrada więc największe ilości smakołyków zjada. Bardzo spokojny na zajęciach hipoterapii. Grzbiet jego faluje idealnie, więc o terapii ruchem może się wypowiadać medialnie. Nadia wdzięki odzyskała widząc tego pana. Migotka z Izabelką w pierwszy dzień o stadzie mu rzekły i powiedziały, że na zajęciach z dziećmi jest sieczka i czasem marchewki. Paszport angielski posiada ale według nas zesłała go do Zagrody niebiańska gromada.
Bardzo nam Jaśka przypomina, nie tylko jego poważna mina. Bardzo młodziutki, zrównoważony, do jazdy też dobrze wyszkolony. Mówią, że to koń z przyszłością, obiecujący, skarb, dlatego na wakacje na pewno nie pojedzie sam.
